Wejdź do środka

Posted on

Większość z nas ma tendencje do przesady. Przesadzamy na potęgę. Przeginamy ile wlezie, albo w jedną albo w drugą stronę. Popadamy z jednej skrajności w drugą…

Wejdź do środka.

Wpędzona w rolę, nierzadko przede wszystkim przez samą siebie, bierzesz na siebie wiele a nawet wszystko. Robisz z siebie cierpiętnicę, padasz na nos, ale dbasz, dogadzasz, ułatwiasz życie, bo inni tego oczekują od Ciebie i gadasz przy tym niemiłosiernie pogłębiając się w swojej frustracji. W imię czego? Bo jesteś kobietą, matką, żoną… Pełnisz niezwykle ważną rolę społeczną. Wogóle jesteś ważna.

Czujesz to.

A nawet jeśli nie oczekują i tak to robisz, bo w głowie Ci się nie mieści, że będzie niezrobione, albo zrobione nie tak jak Ty chcesz….

Bo jesteś ważna! Rodzina ma dość, krzyczą: pomożemy, tylko przestań gadać! Siadasz…

I wtedy do akcji wkracza paluszek, Twój paluszek.

Pokazujesz nim kto, jak i co ma robić…
A może jednak jesteś już na tym etapie, że zaczęłaś wymagać, delegować zadania, bo już po prostu masz, po pierwsze dość wszystkich obsługiwać, po drugie dzieci już na tyle duże, że same mogą robić pewne rzeczy… a poza tym nie jesteś już na wydaniu, nie musisz urządzać tańców godowych i udowadniać przyszłemu mężowi, jaka z Ciebie będzie dobra gospodyni. Więc siadasz…

I wtedy do akcji wkracza paluszek, Twój paluszek…

Wejdź do środka.

Wprowadź równowagę. Dawaj i bierz. Daj ile chcesz i weź ile chcesz. Możesz też wziąć tyle, ile ktoś daje, co nie musi się pokrywać z tym, ile Ty oczekujesz… Decyzja należy do Ciebie.
Fajnie jest robić komuś przyjemność, tym bardziej komuś kogo kochamy, zależy nam. Fajnie, kiedy ktoś doceni nasze starania nawet, kiedy coś nie wyjdzie. Fajnie usłyszeć: dziękuję, doceniam to.
To działa w dwie strony… ktoś musi zacząć.

Wykreuj równowagę, kiedy jest równowaga to jest dobrze.

Rób tak, aby było Ci dobrze.
#dobrzemi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *